
„Pan od dzwonków” - tak został nazwany przez młodzież Pan, którego gościliśmy w naszej szkole w piątek 29 września. W budynku szkoły tego dnia dosłownie każdy zakamarek wypełniony był dźwiękiem dzwonków, o różnej barwie i sile. Narzucone dźwięki wymuszały w nas skupienie, posłuszne słuchanie. Okazały się jednak bardzo przyjemne dla ucha i jednocześnie czarujące nas. Były to dźwięki wydawane przez dzwonki, dzwoneczki i dzwony przywiezione przez Pana Mariana Łysakowskiego, kolekcjonera, osobę zaliczoną przez Macieja Orłosia do grupy osób pozytywnie zakręconych. Było to niesamowite spotkanie uczniów z pedagogiem, podróżnikiem, przewodnikiem turystycznym i jednocześnie czarodziejem. Dlaczego? Ponieważ oczarował nas dźwiękiem dzwonków z całego świata oraz swoimi opowieściami z niejednej podroży i osobistych przeżyć. To ciekawe, że jeden człowiek potrafił zainteresować opowieściami i ująć swoją osobą wielu bardzo młodych ludzi w ciągu półtorej godziny… i to bez nudy. Dziękujemy!
Poniżej przedstawiamy krótkie wypowiedzi uczniów, które kojarzą sobie ze spotkania z Panem Marianem:
- Dzwonki spełniają marzenia, moje spełniło się bo dostałam piątkę z mapy.
- Większość swoich podróży przebył autostopem.
- Opowieść, jak pewien Arab chciał kupić kobietę, uczestniczkę jego podróży.
- Niesłysząca pani na Węgrzech była budzona przez gości sznurkiem zawiązanym za duży palec u nogi i połączonym z klamką od drzwi.
- Spanie w kukurydzy.
- Wymiana handlowa – arbuz zamiast kolczyków.
- Przekupienie ludzi papierosami i cukierkami.
- Ciekawe opowieści.
- Przyjazna i życzliwa atmosfera.
- Pozytywny, szczęśliwy i uśmiechnięty Pan.
- Pan pełen szacunku do młodzieży.
- Fajne dzwonki.
Były to krótkie wypowiedzi uczniów z klas: 2LOa, 3 LOa, 2Th/m i 3Te/s.
Nauczyciele bibliotekarze.










